Strony

sobota, 8 września 2012

BB kremy - zestawienie i moje opinie

Od dawna zabierałam się do tego posta najpierw chciałam porównać tylko dwa BB kremy Garniera i Bielende, potem pojawiły się kolejne dwa Eveline i Maybelline. Postanowiłam więc, że opisze wszystkie cztery.

A więc zaczynam...
Na pierwszy ogień idą starocie. O BB Garniera już pisałam, byłam nim zachwycona i nadal uważam go za dobry produkt warty polecenia. Choć sprawdza się u mnie gdy mam skórę przesuszoną w końcu moja skóra czasami się przetłuszcza czasami jest przesuszona i odwodniona wtedy sprawdza się u mnie najlepiej. Ten BB można kupić w cenach od 11,99 zł do 19,99zł w zależności od sklepu i promocji. Ja używam tego do jasnej karnacji.
Drugi BB krem to Bielenda Orzech i Bursztyn do cery lekko opalonej. Z kolorem opalenizny na szczęście miał nie wiele wspólnego co mnie w sumie ucieszyło bo kolor był w sam raz.
I na tym jego plusy się skończyły. Opakowanie tuba jak u Garniera więc nic specjalnego. Natomiast aplikacja to dla mnie masakra w przeciwieństwie do innych tu opisywanych gromadził się on w porach przez co nie wyglądał estetycznie. Krycie mniejsze niż w przypadku Eveline i Garniera.
Ogólnie jego plusy to kolor i wydajność. Nie mogę go wymęczyć gdy Garniera mam już 2 opakowania za sobą. Cena Bielendy ok 15,99 zł.


Oba mają filtry SPF 15.
A poniżej fotki porównujące je oba.

Po lewej Garnier a po prawej Bielenda.


Na tym zdjęciu świetnie widać, że Bielenda u mnie nie stapia się ze skórą i smuży.

Kolejne zaś to Eveline i Maybelline.
Tu zacznę od Eveline BB Cream Blemish Base. O nim myślałam, że będzie idealny ale nie, niestety.
Jest on za ciemny mimo, że wzięłam ten do jasnej cery. Ma konsystencje, w której można wyczuć tonę silikonów ale mimo to nie zapycha tak bardzo ale znów Garnier w ogóle mnie nie zapychał.
Nieznaczne zapychanie i kolor to jedyne minusy. A plusy??? Rozprowadza się świetnie, kryje cudownie, dobrze nawilża, oczywiście ma filtr SPF 15 oraz fajnie rozświetla. Tubka poręczna i dzięki temu można wydostać tyle kremu ile się chce.
Ale mimo wszystko Garnier jest w stosunku do niego lżejszy a krycie ma jak dla mnie tylko odrobinę gorsze.
Co do Efektu Baby Face hmmm... nie oczekuję, że mając 26 lat i twarz zoraną przez blizny po trądziku, będę miała twarz jak pupcia niemowlaka.
Cena ok 16,99 zł


Ostatni zaś Maybelline no cóż... tu jedynym plusem jest filtr SPF 30 i na tym się kończy...
Jest za jasny, za rzadki, zbyt zapychający po prostu na NIE!!!
Smugi na twarzy to norma a skóra błyszczy się okropnie gorzej niż w przypadku pozostałych, wcześniej opisanych kremach...Mimo, że jest sporo odecieni do wyboru, żaden absolutnie żaden mi nie pasuje.
Krycie... a tu jakieś jest?? Chyba jedynie widać, że jest tu pigment gdy jak w przypadku Bielendy gromadzi się w porach.

Cena nie zachęca bo jest najdroższy od 23 do 30 zł. W takich cenach go widziałam i dobrze, że kupiłam w promocji bo bym bardziej żałowała.


A tu zdjęcia Eveline (dół) vs Maybelline (góra).





Jeżeli ktoś dotrwał do końca to jestem wdzięczna, że poświęcił tyle czasu moim wypocinom ale myślę, że przydatnym.

A, który Wy preferujecie?? bo u mnie jak widać wygrał Garnier.

Pozdrawiam

Drogeria Natura - zakupy... znów...

Witam...

Łowczyni promocji - ostatnio to moje drugie imię.

Od dawna poszukiwałam nowego BB kremu Garniera do cery mieszanej i tłustej. Udało się pojawił się i w Rossmannie i Naturze... różnica Rossmann 19,99 zł a natura 15,99 zł więc oszczędność 4 zł.

Wydaje się być za jasny ale to kwestia opalonych dłoni z piegami.

Kolejny zakup to za 5,99 zł /szt dwie odżywki Garniera Ultra Doux. Pierwsza to olejek z awokado i masło karite, druga natomiast to drożdże piwne i owoc granatu.

Nigdy wcześniej ich nie stosowałam ale myślę że jako odżywki do OMO spokojnie się sprawdzą.

Zobaczymy spróbujemy...

A trzeci zakup to w końcu Green Pharmacy Olejek Łopianowy z olejkami z drzewa herbacianego
i rozmarynu.
Według producenta usuwa oznaki łupieżu a ja łupieżu nie mam z tym, że podoba mi się olejek z drzewa herbacianego bo działa antyseptycznie a to się przydaje jeżeli z różnych powodów ma się uszkodzoną skórę głowy.





 Co do zakupów to na dziś tyle... Dziś robię sobie dzień dla urody... opis później... na razie zabieram się do kolejnego posta... Od dawna obiecane porównanie BB kremów ... nie dwóch tylko czterech chyba nikt tego nie zrobił :)

środa, 5 września 2012

Daburdirect.pl - sklep Desis - moje pierwsze zdobycze - już wiem, że tam wrócę

Witam,

Kiedy na blogu Jamapi dowiedziałam się o sklepie Daburdirect.pl wiedziałam, że muszę po prostu z niego w końcu zamówić...Tak od dawna marzyły mi się olejki Dabur...
Zaskoczyło mnie, że sklep jest w Warszawie na Woli właściwie to Mirów ale i tak można pokusić się o podróż tramwajem :) więc złożyłam swoje zamówienie z odbiorem osobistym i tak o to dziś w posiadaniu jestem następujących rzeczy:

Olejek do włosów Amla, wszystkim powszechnie znany a moje eksperymentowanie z nim dopiero się zaczyna.
Kolejne zdobycze to oczywiście olejki do włosów Vatika. Jeden to klasyczny kokosowy tez wszystkim znany i drugi to migdałowy z dodatkiem oleju kokosowego i sezamowego.

 Olejek migdałowy ma cudowny zapach... to pierwsze moje spostrzeżenie a co dalej to wyniknie w trakcie używania.

Ostatnia zdobycz to maska do włosów Vatika z Henną. Teoretycznie jest to maska stylizująca nie wiem pod jakim względem gdyż nie było na niej nalepki w języku polskim ale dzięki Bogu na stronie Daburdirect są informacje o zastosowaniu.

"Krem do stylizacji włosów- migdałowy, Henna I Aloe Vera
Zawiera Hennę, migdały, witaminę E i aloes- używany przed myciem na suche włosy odżywia i nawilża włosy, niewielka ilość użyta po myciu na mokre włosy chroni przed wpływem szkodliwych czynników zewnętrznych oraz pomaga w stylizacji.
Sposób użycia- na suche włosy nałożyć i dokładnie wmasować we włosy. Pozostawić na 15 min.
Po czym dokładnie umyć szamponem. Po umyciu niewielką ilość kremu rozetrzeć na końcówkach włosów."

Moje spostrzeżenia co do sklepu NA PEWNO TAM WRÓCĘ!!!
Przemiła obsługa możliwość zamówienia przez stronę ale tez bez wcześniejszego zamówienia zgłoszenie się do sklepu jak na zakupy. Sklep nazywa się Desis mieści się na ul. Pańskiej 75 trzeba wejść w bramę ...
Dostałam przy już pierwszym zamówieniu Kartę Stałego Klienta uprawniającą do rabatu minimum 5%, oraz gratis wodę różaną. Obsługujący mnie Pan wyjaśnił mi, ze można jej użyć i do ciasta i do demakijażu i jako mgiełkę...

poniedziałek, 3 września 2012

Super Pharm - zakupy

Witam,

Dziś zachęcona gazetka Super Pharm wybrałam się przed pracą do najbliższej apteki z tej sieci.

Na mojej liscie zakupów znalazł sie krem Vichy Aqualia Thermal wersja lekka w tubie 40 ml za 35 zł przecenione z 51 zł. Zawsze marzyl mi się ten krem ale zawsze żal mi bylo kasy... wiec promocje wykorzystałam.
Druga rzeczą jaką kupiłam to nowość Maybelline Colossal Volum' Express Smoky Eyes. Zachwycona jestem jego pierwszą aplikacją wydaje mi się, że to chyba najlepszy tusz Maybelline z jakim się spotkałam, szczota swietna... tylko zapach mój TŻ stwierdził, że śmierdzi. Tusz kupiłam za 23 zł gdy w Rossmannie był za ponad 30 zł.

  I trzeci produkt to DERMEDIC płyn micelarny HYDRAIN3 HIALURO, ponieważ zastanawiałam się nad Biodermą ale tu promocja mnie skuciła z 25 zł na 12 więc nie majatek, choc opinie są różne na jego temat nie zbankrutuje jeżeli go spróbuje. zobaczymy jek się sprawdzi. Skoro Eveline zawiódł ...

Pozdrawiam

czwartek, 30 sierpnia 2012

Eveline Fresh & Soft - płyn micelarny do cery tłustej i mięszanej

Witam,

Nie sądziłam, że napiszę coś negatywnego o kosmetykach Eveline... ale przyszła taka właśnie pora ...

Eveline Fresh & Soft w składzie nie ma alkoholu jednak ten alkochol wyraźnie czuć. Po jego uzyciu skórę miałam nieprzyjemnie ściagnietą, zaczerwienioną i podrażniona. Ja mam skórę mieszaną ale wrażliwą wersji różowej nie chciałam brać dlatego, że skład się nie różnił. Zachęciła mnie promocja w Rossmannie bo kosztował ok 7 zł. Jednakże uważam go za bubel i sa to pieniadze wyrzucone w błoto... chyba musze się skusić na coś lepszego.



Zastanawiam sie nad kupnem Vichy Purete Thermale, uzywam jego miniaturek, które Mama mojego TŻ dostaje przy swoich kremach lub na kupnem Bioderma Sebium H20, płyn oczyszczający do cery trądzikowej lub HydraBio H20.

A Wy używacie Micelarnych płynów jeżeli tak to jakich?? Jakie polecacie dla zwariowanej skóry?






sobota, 25 sierpnia 2012

Avon Glimmerstick Chromes

Witam,

Dzis pora na kredki wykręcanie z Avon... żadko uzywam kredek wole eyelinery ale jak te zobaczyłam nie mogłam sie nie skusić... Wybrane kolory to Ultra Violet i Night Star.

Pierwszy jak nazwa wskazuje to piękny, głęboki, metaliczny fiolet. Drugi zaś także mega metaliczny, szafirowy granat. Oba kolory urzekają głębią trzymaja sie na oku bez bazy nawet ponad 8 godzin a zchodzą bez problemu pod wpływem każdego plynu do demakijażu.

Kolory jak powiedziałam są naprawdę fajne,  wybór też nie najgorszy, przez srebrne kolory do burgundu.

Kredki nie zawieraja brokatu czy jakiś drobinek są poprostu metaliczne... fiolet świetnie wspólgra z zieloną tenczówką.







Mi się bardzo podobaja są w wakacje głównym akcentem na oczy nie korzystam z cieni chyba, że z jakiegoś białego matu wygląda to w tedy naprawdę pięknie.


Pozdrawiam

czwartek, 23 sierpnia 2012

Co ze mną było jak mnie nie było... i recenzja serii Advance Techniques 360 Nourishment, Moroccan Argan Oil

Witam...

Oj juz prawie miesiąc mnie nie było... czas pędzi a los nie przebiera w środkach by zycie nam utrudnić. Recenzje, które przygotowywałam jakoś nie mogą byc przeze mnie opublikowane a to dlatego, że mam ciągle jakieś problemy...

Nic tylko życie...

Ale nie zapomniałam o testowaniu kosmetyków dla Was...
Cały czas testuje BB kremy: Garnier, Maybelline, Eveline, Bielenda... zastanawiam się czy zaczekać na nowy od Garniera do skóry tłustej i mieszanej a także potestowac kilka innych np L'oreal czy Vitaceric Dr. Irena Eris...

Testowałam doś intensywnie Dove Nourishing Oil Care i bardzo ta serię polubiłam ... ale o tym kiedy indziej szerzej się rozpisze... Dodatkowo na fali mojej miłości do olejków wpadły mi w ręce różne nowości np z Avon, Advance Techniques 360 Nourishment, Moroccan Argan Oil... gdzie w składzie jest olejek arganowy, za którym szaleje.


Co do szamponó i odżywek Avonu nigdy ich nie lubiłam zawsze coś bylo nie tak. Czesto miałam po nich łupież często włosy wyglądały jak sianko na wigilijnym stole.

Tym razem jednak zaryzykowałam zkupiłam całą serie zachęcona olejkiem arganowym w składzie. I ten zestaw mnie pozytywnie zaskoczył. Włosy są wygładzone po umyciu szamponem a po nałożeniu odżywki palce same mi przez włosy przechodzą jak przez strumień wody. Ponieważ mam sporo babyhair, które stercza w kazdą stronę to olejek idealnie je ujażmia a końcówki piją go i wchłaniają od razu, tak jak w przypadku Syoss. 

Nie przetłuszcza on włosow jak np robi to Gliss Kur Oil Elixir.



Wiec skoro o nim wpomniałam to słów kilka skrobne... Olejek ma w składzie: Cyclomethicone, Trisiloxane, Dimethiconol, Helianthus Annuus Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Parfum, Benzyl Alcohol, Butylphenyl Methylpropional, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Citronellol, Limomene, Benzyl Salicylate, Linalool, Alpha-Isomethyllonone, Citral, CI 40800.

Takze nie jest on pozbawiony chemii ale co szkodzi spróbowac jak kupiłam po promocji za ok 19 zł.

Jest to olejek ciężki, bardzo treściwy, świetnie nadaje się by uzywać na same końcówki jako zabiezpieczenie ich ale napewno nie można go nałożyć na czubku głowy by przygładzić babyhair.

Co do cen Avon to cena ok 15 zł natomiast Syoss kupiłam tez po promocji za ok 20 zł.

Co myślicie o Tych olejkach??

Pozdrawiam...