Ostatnio choruje na lawende. Sól do kąpieli Dresdner Essenz, olejek pod prysznic i do kąpieli Bielendy to sa moje ukochane kosmetyki. Ponieważ olejek do kapieli wcale się nie pieni szukałam płynu do kąpieli i znalazłam... Rossmann Cream Bath Lavender to było to choć wielokrotnie go poprostu na półce nie zauważałam bo nie jest on jakoś wyróżniony, stoi gdzieś wysoko a na wysokości oczu tylko te drogie kosmetyki i żaden o zapachu lawendy... Jak juz go znalazłam to się nacieszyc nie mogłam.
Ma perłowy fioletowy kolor wody jednak nie barwi, piana nie jest niewiadomo jak gęsta ale zapach jest przyjemny. Mam jednak wrażenie, że szybko ginie więc dodaje pare kropel olejku eterycznego z lawendy.
Kąpiel jest miła przyjemna i odprężajaca zwłaszcza po ciężkim dniu.... skóry nie wysusza a to dla mnie najwazniejsze.
A co do moich zakupów... raz na jakiś czas siegam po kosmetyki Dove do włosów czasami jest to odżywka jak ta... Nourishing Oil Care
Dziś w Rossmanie trafiłam na promocje produktów z tej linii i w moje ręce trafiły dwa kosmetyki:
Expresowa maseczka do włosów kosztowała mniej niż 10 zł.
Oraz odżywka w sprayu kosztoeała ok 12 zł
Wszystkie w składzie mają olejek migdałowy, olejek arganowy i kokosowy. Stwierdziłam więc, że spróbujemy. Kosmetyki Dove mi niegdy nie szkodziły mówie tu o odzywkach ale nie stosowałam ich nigdy jako jedynych tylko jako przerywnik dla kuracji bardziej delikatnej bez SLSowej i bez sylikownowej ale w końcu wszystko jest dla ludzi...
No to na dziś tyle ...
może jutro napisze o jeszcze jednym małym zakupie... zobaczymy
Pozdrawiam
środa, 30 maja 2012
wtorek, 29 maja 2012
Alterra szampon Kofeina i Biotyna - recenzja
Oto obiecana juz dawno recenzja szamponu, który znikał z półek Rossmanna w zastraszającym tempie... Już samo to moze świadczyc, że jest to kosmetyk interesujący.
A jaka jest moja opinia o nim? Pozytywna i to bardzo. W szamponie z Papają i Bambusem pokochałam blask i objetość jaki ten mi dawał. Kofeina i Biotyna przebiła go i to w przedbiegach.
Plusy:
+ nie plącze włosów
+ łatwe jest rozczesywanie po myciu nawet jak się nie chce używać odżywki
+ zapach miły lekko kawowy
+ włosy są błyszczące
+ włosy są gładkie po jego uzyciu
+ zmniejsza pudzenie się włosów, ale nie zmniejsza prze to ich obiętości
+ mniej włosów wypada przy regularnym stosowaniu miałam takie nawet mycia, że mi włos nie wypadł
+ skład bez sls i silikonów
+ poręczne opakowanie
+ cena ok 10 zł
Minusów nie zanotowano
Polecam więc z czystym sumieneim moję kręcone włosy go lubią... no ale żeby ich nie przyzwyczajać do dobrego stosuje raz na jakiś czas moich dotychczasowych ulubieńców czyli Papaje i Bambus oraz Z Apteczki Babuni Szampon Wzmacniający ze Skrzypem.
To na tyle dziś...
Z poważaniem i takie tam...
Buziaksy
A jaka jest moja opinia o nim? Pozytywna i to bardzo. W szamponie z Papają i Bambusem pokochałam blask i objetość jaki ten mi dawał. Kofeina i Biotyna przebiła go i to w przedbiegach.
Plusy:
+ nie plącze włosów
+ łatwe jest rozczesywanie po myciu nawet jak się nie chce używać odżywki
+ zapach miły lekko kawowy
+ włosy są błyszczące
+ włosy są gładkie po jego uzyciu
+ zmniejsza pudzenie się włosów, ale nie zmniejsza prze to ich obiętości
+ mniej włosów wypada przy regularnym stosowaniu miałam takie nawet mycia, że mi włos nie wypadł
+ skład bez sls i silikonów
+ poręczne opakowanie
+ cena ok 10 zł
Minusów nie zanotowano
Polecam więc z czystym sumieneim moję kręcone włosy go lubią... no ale żeby ich nie przyzwyczajać do dobrego stosuje raz na jakiś czas moich dotychczasowych ulubieńców czyli Papaje i Bambus oraz Z Apteczki Babuni Szampon Wzmacniający ze Skrzypem.
To na tyle dziś...
Z poważaniem i takie tam...
Buziaksy
sobota, 26 maja 2012
Czym Boczusiek maluje kreski??
Ponieważ jestem leniwa a eyelinery w żelu i pędzelki przyprawiają mnie o dreszcze... znalazłam swój sposób na kreski. Mianowicie moimi ulubieńcami są eyelinery w flamastrach.
Z czego to wynika?
+ Są wygodne w użyciu, łatwo robić poprawki wystarczy tak naprawdę patyczek zakończony wacikiem i odrobinę płynu micelarnego.
+ Kreskę trudno zepsuć
+ Łatwo wziąć go z sobą, wrzucić do torebki, zmieścić w każdej kosmetyczce
+ Nie wymaga dodatkowych pędzelków
+ Nie wyleje się nawet jak spadnie skówka
A o to mój ulubieniec pod tym względem
Essence ma najlepsze linery w pisaku, lubię tez ten z Avonu choć szybko się kończy, za to jest też bardzo trwały.
A wy co myślicie? Używacie?
Do napisania
Z czego to wynika?
+ Są wygodne w użyciu, łatwo robić poprawki wystarczy tak naprawdę patyczek zakończony wacikiem i odrobinę płynu micelarnego.
+ Kreskę trudno zepsuć
+ Łatwo wziąć go z sobą, wrzucić do torebki, zmieścić w każdej kosmetyczce
+ Nie wymaga dodatkowych pędzelków
+ Nie wyleje się nawet jak spadnie skówka
A o to mój ulubieniec pod tym względem
Essence ma najlepsze linery w pisaku, lubię tez ten z Avonu choć szybko się kończy, za to jest też bardzo trwały.
A wy co myślicie? Używacie?
Do napisania
piątek, 25 maja 2012
tadadam mój tuszowy nr 1...Lovely, Collagen - Wear Volume Mascara
Czy dla kogoś jest zdziwieniem, że tusz za 8,90 zł może być lepszym niż te na 20-30 zł??
Ja jakoś nie... zachęcona opinią koleżanki i wyglądem jej rzęs kupiłam.
Od tego czasu się z tuszem nie rozstaje. Ale jakie są jego plusy???
+ szczoteczka z włosia
+ ładnie rozdziela
+ wydłuża i to naprawdę dwukrotnie moje rzęsy
+ pogrubia ale nie tak by zlepiać rzęsy
+ nie sypie się i nie zbiera się pod oczami
+ nie robi muszych nóżek
+ zgrabne opakowanie
Jedyny minus
- nadruk z opakowania zchodzi
Ogólnie to mój ulubieniec po Rimmelu Extra Super Lash
Pozdrawiam
do napisania
Ja jakoś nie... zachęcona opinią koleżanki i wyglądem jej rzęs kupiłam.
Od tego czasu się z tuszem nie rozstaje. Ale jakie są jego plusy???
+ szczoteczka z włosia
+ ładnie rozdziela
+ wydłuża i to naprawdę dwukrotnie moje rzęsy
+ pogrubia ale nie tak by zlepiać rzęsy
+ nie sypie się i nie zbiera się pod oczami
+ nie robi muszych nóżek
+ zgrabne opakowanie
Jedyny minus
- nadruk z opakowania zchodzi
Ogólnie to mój ulubieniec po Rimmelu Extra Super Lash
![]() |
| źródło: www.antyforum.pl |
do napisania
czwartek, 24 maja 2012
Alterra - żel pod prysznic Morela i Trawa Cytrynowa
Tak jak pod wieloma względami lubię Alterrę tak po maśle do ciała to jest kolejna porażka dla mnie.
Zapach:
Nawet miły ale jakby spirytusem czuć czasami.
Konsystencja:
Miła, żelowa, gęsta, po spienieniu piana jest gęsta ale nie obfita.
Działanie:
Myje dobrze bo taka jego rola ale skóra to wiór totalny... więc to nie dla mnie.
Żelu więc tego już nie kupie na pewno.
A i taka ciekawostka kolejny krem BB na polskim rynku tym razem Bielenda Orzech Bursztyn dla cery lekko opalonej... akurat na czasie po testujemy.
Podoba się mi zapach i kolor wcale nie taki ciemny... zobaczymy napiszę niedługo...
Zapach:
Nawet miły ale jakby spirytusem czuć czasami.
Konsystencja:
Miła, żelowa, gęsta, po spienieniu piana jest gęsta ale nie obfita.
Działanie:
Myje dobrze bo taka jego rola ale skóra to wiór totalny... więc to nie dla mnie.
Żelu więc tego już nie kupie na pewno.
A i taka ciekawostka kolejny krem BB na polskim rynku tym razem Bielenda Orzech Bursztyn dla cery lekko opalonej... akurat na czasie po testujemy.
Podoba się mi zapach i kolor wcale nie taki ciemny... zobaczymy napiszę niedługo...
poniedziałek, 21 maja 2012
tuszowo...kolejna recenzja...Max Factor 2000 calories
Kolejna recenzja tuszu w nowym wydaniu w promocji w drogerii Blue po 19,90 zł.
Tusz ten chyba nie miał nigdy złych opinii. Każdy kto go stosował ze znanych mi osób nigdy na niego nie narzekał.
Dla mnie jest genialny jak do dziennego makijażu, mówimy o tej wersji klasycznej. Pojawiły się jeszcze wodoodporna niebieska i czerwona z podkręconą szczoteczką... ale nie ma jak nieśmiertelny klasyk ze złotą czcionką.
Szczoteczka z włosia ładnie rozdziela i pogrubia. Rzęsy są dłuższe i pięknie czarne, czyli zero zastrzeżeń. to w chwili obecnej mój numer 2 na liście ulubionych tuszy a numer 2 ponieważ numer 1 ma niższą cenę...
Ale numer to będzie myślę zaskoczenie...
Pozdrawiam
P.S. Obiecuję, że się w końcu przełamie i zacznę umieszczać foty swoich rzęs... dajcie mi na to czas
Tusz ten chyba nie miał nigdy złych opinii. Każdy kto go stosował ze znanych mi osób nigdy na niego nie narzekał.
Dla mnie jest genialny jak do dziennego makijażu, mówimy o tej wersji klasycznej. Pojawiły się jeszcze wodoodporna niebieska i czerwona z podkręconą szczoteczką... ale nie ma jak nieśmiertelny klasyk ze złotą czcionką.
Szczoteczka z włosia ładnie rozdziela i pogrubia. Rzęsy są dłuższe i pięknie czarne, czyli zero zastrzeżeń. to w chwili obecnej mój numer 2 na liście ulubionych tuszy a numer 2 ponieważ numer 1 ma niższą cenę...
Ale numer to będzie myślę zaskoczenie...
Pozdrawiam
P.S. Obiecuję, że się w końcu przełamie i zacznę umieszczać foty swoich rzęs... dajcie mi na to czas
Subskrybuj:
Posty (Atom)












